Receptury od Make Me Bio - idealne dla Twojej skóry jesienną i zimową porą

Dla wielu kobiet okres jesienno-zimowy jest czasem bardzo wymagającym, jeżeli chodzi o pielęgnację skóry zarówno twarzy, jak i całego ciała. Wymaga on zastosowania produktów, które zregenerują, mocno odżywią i nawilżą naszą cerę. Po zakończeniu sezonu letniego zmieniające się warunki klimatyczne, coraz niższa temperatura, wiatr oraz ogrzewanie dodatkowo wpływają na kondycję skóry. Każda z pór roku przynosi zarówno te dobre jak i złe zmiany, do których skóra musi się przystosować.

Zastanawiacie się nad wyborem odpowiednich produktów na ten czas? Jeśli tak, warto rozważyć opcję tzw. kremów recepturowych nr 171 i 174 od Make Me Bio. Jeśli jeszcze nie słyszałyście o tej marce, to zachęcam do bliższego poznania.

Kremy recepturowe od Make Me Bio do twarzy na zimowy okres

Make Me Bio to polski producent kosmetyków naturalnych, które wyróżniają się przemyślanym, ekologicznym, nieprzepełnionym chemią składem. Bazują na wysokiej jakości składnikach naturalnych - w szczególności na ekstraktach i wyciągach roślinnych z ekologicznych upraw, witaminach oraz tłoczonych na zimno, nierafinowanych olejach. Ponadto kosmetyki Make Me Bio są hipoalergiczne, dlatego mogą być bezpiecznie stosowane przez dzieci i osoby z cerą wrażliwą, delikatną czy alergiczną.

Dlaczego warto lepiej przyjrzeć się kremom recepturowym Make Me Bio? Jak już wcześniej wspomniałam, właściwa i kompleksowa pielęgnacja skóry jesienią i zimą jest bardzo ważna, natomiast samo jej nawilżenie może być po prostu niewystarczające. Ostatnio miałam okazję przetestować dwa kremy z tej serii - Recepturę „171” oraz Recepturę „174”, które stanowią idealną odpowiedź na zapotrzebowanie i oczekiwania naszej skóry w nieprzyjaznym sezonie jesienno-zimowym.

Receptura 171 - Odżywienie to lekki krem o działaniu głównie odżywczym do każdego rodzaju cery, w szczególności dla skóry zmęczonej i pozbawionej blasku. W swoim składzie zawiera:
1. Olejek z pestek moreli - nawilża, ujędrnia oraz chroni naszą skórę.
2. Olejek z pestek malin - działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia i wpływa na poprawę lipidowej bariery naskórka, chroni także naszą skórę przed fotostarzeniem.
3. Olejek jojoba oraz masło shea - zabezpieczają skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych oraz świetnie nawilżają skórę sprawiając, że jest ona gładka i miękka w dotyku.

Receptura 171 - Odżywienie to lekki krem o działaniu głównie odżywczym do każdego rodzaju cery

Jeśli chodzi o moje doświadczenia, to muszę się przyznać, że na początku sceptycznie podchodziłam do kremów z rodzaju „do każdego typu cery”, ponieważ ciężko jest stworzyć wielofunkcyjny krem, który nie będzie zapychał tłustej cery, a z drugiej strony dostatecznie nawilżał skórę suchą. Po jego zastosowaniu nie miałam już żadnych obaw. Główną zaletą kremu jest jego lekka konsystencja, a przy tym uczucie intensywnego nawilżenia, które odczuwamy już po pierwszej aplikacji. Krem możemy stosować zarówno na dzień, jak i na noc. Świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, więc nawet przy cerze mieszanej i tłustej powinien się dobrze sprawdzić. Zapach kremu jest bardzo delikatny - wyczuwam lekkie nuty zapachowe cytrusów i drzew iglastych. Rewelacyjnie sprawdzi się u osób, które nie przepadają za intensywnymi woniami oraz u osób cierpiących na migreny.

Receptura 174 - Regeneracja to preparat regenerujący dla wszystkich rodzajów cery, przeznaczony do stosowania na noc. Głównym atutem tego kremu jest bardzo bogaty skład:
1. Olejek lawendowy - tonizuje i wygładza naskórek likwidując niedoskonałości, rozjaśniając skórę.
2. Olejek z pestek moreli - odżywia, uelastycznia oraz intensywnie nawilża naszą cerę.
3. Olejek arganowy - ujędrnia, wygładza i uelastycznia skórę.
4. Olejek z rokitnika - nadaje skórze sprężystość i elastyczność oraz skutecznie regeneruje.
5. Olejek z orzechów makadamia - chroni przed działaniem wolnych rodników, tonizuje i uelastycznia skórę od wewnątrz.

Receptura 174 - Regeneracja to preparat regenerujący dla wszystkich rodzajów cery, przeznaczony do stosowania na noc

W odniesieniu do samej aplikacji, Receptura 174 ma bardzo treściwą konsystencję, ale mimo wszystko zachowuje lekką formę z delikatnymi drobinkami rozświetlającymi. Ze względu na specyficzną kompozycję składników aktywnych o działaniu wygładzającym i przeciwzmarszczkowym, krem polecam przede wszystkim kobietom z dojrzałą skórą lub z pierwszymi oznakami starzenia. Mimo właściwości tonizujących przy skórze tłustej i problematycznej musimy uważać, żeby jej zbytnio nie zapchać. Co do funkcji regenerujących to możemy się miło zaskoczyć, ponieważ już po tygodniu stosowania widać pierwsze rezultaty - skóra zyskuje promienny i wypoczęty wygląd, jest nawilżona, gładka i jedwabista w dotyku. Zapach podobnie jak w pierwszym przypadku jest nienachalny, delikatnie cytrusowy.

Jako osoba, która uwielbia kosmetyki, wypróbowałam ich już wiele, szukając tego idealnego - od zwykłych kremów nawilżających z podstawowym składem, aż po kremy profesjonalne z dużą dawką składników aktywnych. Im większe mam doświadczenie, tym bardziej przekonuje mnie fakt, że nie ma czegoś takiego jak kosmetyk idealny. Teraz kieruje się głównie zasadą, im mniej chemii jest w moim produkcie, tym lepiej znosi ona każde zmiany zarówno te występujące w otoczeniu, jak i te zachodzące w nas samych.

Producenci kosmetyków zwykle wiele obiecują, ale niestety często są to puste słowa. Wygląd naszej skóry to inwestycja w nas same. Warto wybierać produkty naturalne, zawierające dużą ilość wartościowych składników aktywnych, od zaufanych i sprawdzonych producentów. Ja jestem zadowolona ze swoich wyborów kremów recepturowych, a Ty?

Udostępnij artykuł:
Znajdź nas:
Wróć